Nie lubię ostatnio pisać słów na blogu, bo chyba widać, że to kilka zdjęć z sesji ślubnej, że odbyła się ona w Paryżu. Nie widać natomiast, że bardzo dziękuję za widok wieży Eifla nocą, za Louvre, za łuki triumfalne, za metro którym nigdy wcześniej nie jechałem, za La Défense, za pokazanie że klawiatura francuska ma inaczej ustawione przyciski od klawiatury ‘polskiej’ …. i za wszystko inne, co widziałem, czułem i miałem.
















Jeszcze raz, dziękuję Wam za Paryż ;)
Merci.